„Dziewczyna z pociągu” – CZY TO TYLKO THRILLER?

Na Dzień Matki dostałam książkę „Dziewczyna z pociągu” napisaną przez Paulę Hawkins. Jest to bestseller Empiku 2015 a w portalu Goodreads ogłoszona książką roku. W tym roku we wrześniu ukaże się jej ekranizacja kinowa.

Fabuła kręci się wokół zabójstwa jednej z bohaterek i nie jest wcale tak oczywistym kryminałem.

Stephen King po przeczytaniu stwierdził:

„Znakomity Thriller. Nie mogłem się oderwać przez całą noc”

Rzeczywiście zagmatwanie całej sytuacji powoduje, że po przerwie trzeba się bardzo skupić aby wrócić do utraconej myśli.

Dla mnie jednak ważniejszym wątkiem od kryminalnego jest perfekcyjnie poprowadzona charakterystyka trzech kobiet. Każda z nich boryka się z jakimś problemem w obecnej chwili a także wychodzą na jaw tajemnice tkwiące w przeszłości. Mamy tu obraz związany z przemocą emocjonalną i fizyczną, problem alkoholowy, problem z byłą żoną obecnego męża. Idzie to w bardzo mrocznym kierunku. Właściwie wiele kobiet może tu odnaleźć siebie. Czasami mam wrażenie, że to wszystko dotyczy jednej osoby a nie trzech. Osoby z wieloraką jaźnią.

20160530_165341

Pozycję tą uważam za godną polecenia, chociaż wiem, ze niektórzy krytykowali książkę jako gniot i kolejny thriller z wielu. Jeżeli skupimy się tylko na rozwiązywaniu zagadki: kto zabił – to raczej zgodzę się z tą tezą. Znam wiele ciekawszych historii. Autorka jednak „popełniła” ten gatunek po raz pierwszy. Wcześniej napisała kilka komedii romantycznych, które jednak nie przyniosły jej rozgłosu. Dopiero, gdy zabrała się za poważniejszy temat, zwróciła na siebie uwagę. Życzyłabym sobie zdobycie przychylności czytelników jednym wpisem na blogu ;).

Myślę , że warto książkę przeczytać nawet „ku przestrodze”. Przedstawiony portret trzech kobiet: Megan, Rachel i Anny może pomóc w rozwiązywaniu swoich zawiłościach życiowych. Czasami coś, co z wierzchu wygląda ślicznie i cukierkowo – może się okazać tylko fasadą. Smutny to teatr, w którym wszyscy wszystkich okłamują.

We wrześniu ukaże się kinach film oparty na książce. Bardzo chętnie się wybiorę. Uwielbiam porównywać książki z filmami. Moja babcia mawiała, że najpierw trzeba przeczytać a dopiero potem obejrzeć. Chociaż nie trzymam się tego kurczowo, tym razem tak będzie.

20160530_114225

A potem, napiszę o swoich wrażeniach.

Ciekawa jestem także Waszych opinii na temat tej książki.

Pozdrawiam, Sylwia

Chcesz być na bieżąco – dołącz do grona naszych wspaniałych czytelników.